wtorek, 1 listopada 2016

Spontaniczna zamiana ciał - Melancholic Sloth


Hej Wam! Dziś pisze do Was ktoś inny, tym razem nie Dominika. Jestem Ania z bloga Melancholic Sloth i dziś mam tę przyjemność, by gościć tutaj. Dominikę poznałam na angielskim i baaardzo się ucieszyłam, gdy się okazało, że prowadzi bloga! Lubię ludzi, którzy piszą, robią fajne zdjęcia, tworzą coś własnego. Jednocześnie chyba trochę dyskryminuję ludzi nie mających takiej potrzeby, Chyba powinnam to zmienić. :P Ale to na dłuższy temat – już na moim blogu. Tymczasem okazało się, że blog Dominiki jest naprawdę warty poczytania. Opowiada o rzeczach podobnych do mnie – przemyślenia, kultura, muzyka, święta. Jedyne co, to Dominika ewidentnie więcej pisze o studiach, czego ja nie robię wcale (lepiej w to za bardzo nie wnikajmy xd). Ja za to nieco więcej wspominam o podróżach, a zamierzam pisać o nich jeszcze więcej!



W podróży, na wyjeździe, lepiej mi się myśli. Mam bardziej otwarty umysł na wszystko – na nowe pomysły, osoby, kultury, języki, niekonwencjonalne działania… Uwielbiam poznawać nowych ludzi z różnych krajów, o różnych zwyczajach – to serio wspaniałe uczucie! Niestety w swoich podróżach, nie wyjechałam na razie poza Europę, ale zamierzam uczynić to już wkrótce – jeżeli się uda, w te wakacje! Postanowiłam więc znaleźć taki zestaw pytań (umówiłyśmy się na jakiś TAG), który będzie mówił o podróżach właśnie. Pochodzi on z kanału Jessy. Postaram się odpowiedzieć na nie najlepiej jak potrafię, a przy okazji dostarczyć Wam nieco zdjęć i informacji na temat konkretnych, wymienionych przeze mnie miejsc. Zaczynajmy!

1. Twój wymarzony cel podróży

Ojejku... jest tego sporo! Najbardziej ciągnie mnie do krajów anglojęzycznych i nie za bardzo jestem w stanie stwierdzić dlaczego. Na pewno chciałabym spędzić co najmniej parę miesięcy w Wielkiej Brytanii. Byłam w Anglii trzy razy i kocham ją bezgranicznie, ale tak samo pragnę zobaczyć Szkocję, Walię, czy Irlandię. Chcę zjeździć Wielką Brytanię wzdłuż i wszerz, poznać każde miasto, każdą małą wioseczkę, pola i lasy (#zachłanność). Konkretnie plan jest taki by na jakiś czas w GB zamieszkać i czas pokaże czy uda się to zrealizować. Podobne plany mam co do Stanów Zjednoczonych. Również chciałabym tam spędzić co najmniej rok. Nie byłam tam nigdy, ale mam wrażenie, że jest to niesamowite miejsce, pełne różnorodności (ludzie, krajobrazy, klimat, mentalność...). Marzy mi się Nowy Jork, San Francisco, Floryda, Texas, Alaska, Kolorado, Dolina Śmierci i wiele, wiele innych…

Co jeszcze - wielu osobom marzy się podróż dookoła świata – na przykład rejs. Dla mnie super, ale musiałabym znaleźć naprawdę odpowiednią, zaufaną ekipę, w której towarzystwie czułabym się bezpiecznie, wtedy możemy ruszać na podbój globu!

2. Twój cel podróży - dlaczego podróżujesz?

Podróżuję z chęci poznania nowych miejsc, rozszerzania horyzontów, patrzenia na niektóre sprawy z różnej perspektywy. Podróżuję by poznać nowych ludzi, by być zaskakiwaną i zaskakiwać samą siebie. Jednocześnie głęboko wierzę, że dany kraj, jego mieszkańców i kulturę najlepiej poznaje się przez wsiąknięcie w nią. Stąd właśnie moja chęć mieszkania w wybranych krajach przynajmniej przez jakiś czas, pracowania tam, smakowania wszystkiego co nowe, po prostu... życia. Jak na razie są to Wielka Brytania i USA – zobaczymy co będzie dalej...




3. Pierwsza podróż bez rodziców (lub innej dorosłej osoby)

Hmm... Właściwie… nigdy nie byłam na wakacjach bez żadnej dorosłej osoby. Zanim skończyłam osiemnaście lat, nie wybierałam się w podróż sama, ani z koleżankami. Teraz częściej wyjeżdżam ze znajomymi, ale wszyscy już jesteśmy dorośli (powiedzmy :P). Także no nie wiem – zróbmy tak... Pierwsza podróż bez rodziców – wyjazd z dziadkami w góry. Pierwsza podróż bez rodziny – zielona szkoła w czwartej klasie, Białka Tatrzańska :P Pierwsza podróż bez dorosłych – do Warszawy z koleżanką (ale same byłyśmy już dorosłe xd). 

4. Najbardziej inspirująca podróż

Każdy mój wyjazd jest na swój sposób inspirujący, ale najbardziej przebija mi się podróż na grecką wyspę Zakynthos i wypad na narty w Alpy, do miasteczka Alleghe. W Grecji byłam w wakacje, gdy szłam z drugiej, do trzeciej gimnazjum. Przyleciałam tam z rodzicami na dwa tygodnie i na początku umierałam z gorąca. Przyzwyczaiłam się jednak szybko i już następnego dnia cieszyłam się świetnym klimatem i krajobrazami. Poznaliśmy tam mnóstwo świetnych ludzi, z Polski i nie tylko, były super imprezy, zabawy nad basenem, dużo zimnych napojów i rejs w poszukiwaniu żółwi morskich Caretta Caretta. Wyjazd był bardzo inspirujący, ponieważ wiele się na nim dowiedziałam nowego – o greckiej kulturze i historii, o ludziach z innych krajów. Życie w Grecji płynie zupełnie inaczej niż na północy Europy – człowiek uczy się tu spokoju, radości z małych rzeczy. Kiedyś na moim blogu napiszę o tych (chyba najlepszych w moim życiu) wakacjach.

O wspaniałym czasie w Dolomitach - zachwycie narciarstwem, śniegiem, słońcem, językiem włoskim, Arturem Andrusem i jego gitarzystą już pisałam. Kto jest ciekawy, powiązania między tymi elementami, niech zajrzy tutaj. :)




5. Najpiękniejsza odwiedzona plaża

O ile ogólnie wykazuję tendencje bardziej kosmopolityczne, niż patriotyczne, tak jeżeli chodzi o plażę jestem zdecydowaną patriotką! Moim zdaniem najpiękniejsze plaże mamy nad naszym Bałtykiem, a szczególnie w moim ukochanym Świnoujściu! Plaża tam jest bardzo szeroka, piasek jest drobny i ma piękny kolor, są wydmy, pachnący lasek iglasty i zawsze lekko wzburzone morze. Kocham tą plażę i nikt mnie nie przekona, że istnieje wspanialsza. (Gwoli ścisłości, przez plażę tą przebiega granica polsko-niemiecka, także ta piękność należy też do naszych sąsiadów, ale co tam :P). Za granicą prym wiedzie Normandia ze swoimi magicznymi przypływami i odpływami. Też wspaniały piasek, fale, śliczne muszelki i zachody słońca.



6. Ulubione miasto w Europie

Moje najukochańsze miasto w Europie to zdecydowanie Londyn. Byłam w nim trzy razy, za każdym razem spędzając tam około tydzień. Widziałam milion pięknych, niepowtarzalnych miejsc, a i tak chcę więcej i więcej! Znowuż – napiszę o Londynie na blogu, koniecznie! Londyńskie parki to coś wspaniałego – idealnie przystrzyżone trawniki, świeża zieleń, jeziora z piękną roślinnością i kaczkami – bajka! Kolejnym punktem programu są muzea. Dużo z nich jest za darmo, a te które bez dwóch zdań powinniście odwiedzić, to British Museum, Natural History Museum, Science Museum, Tate Modern, Sheakespeare’s Globe i Madame Tussauds. Cudowne są też Ogrody Królewskie – Kew Gardens, dzielnica w której mieszkałam – Greenwich, Chinatown, no i oczywiście ścisłe centrum, wraz ze wszystkimi zabytkami, placami, uliczkami, sklepami.. Mogłabym się jeszcze rozpisywać i zachwycać, ale to nie jest miejsce na to. W każdym razie, gdy miałabym wybrać, czy należę do team London, czy team Paris – team London FOREVER. :D





7. Ulubione miasto na świecie

Niestety nie mam takiego :( A to dlatego, że nigdy jeszcze nie wyjechałam poza Europę. Ostatnio mój umysł usilnie mnie z niej wypycha, także mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Z filmów, zdjęć, książek, Nowy Jork wydaje się dla mnie spełnieniem marzeń, ale jak wiadomo, czasami perspektywa się zmienia, gdy coś widzimy na żywo. Ogólnie, gdy mamy do czynienia z metropolią, gdzie widzimy parki, klimatyczne kawiarnie, dużo kin, teatrów i neonów, a ponadto jest tam swoisty melting-pot, możemy wstępnie założyć, że tam mi się spodoba. :D

8. Do którego miejsca chciałabyś wrócić?

Chciałabym, jak nietrudno się domyślić, wrócić do Londynu oraz do Wielkiej Brytanii w ogóle. Chętnie przypomnę sobie też jak było w przecudnej Wenecji. Jest to drugie po stolicy Anglii miasto które zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Niestety byłam tam dość dawno, więc tym bardziej obejdę (albo opłynę) je jeszcze raz.  Kierując się w stronę północną, czyli tam gdzie czuję się najlepiej – objechałabym jeszcze raz Norwegię, zatrzymując się w ślicznym Oslo i w tych wszystkich, małych, skandynawskich miasteczkach. Ucieszę się również na widok Kopenhagi i magicznego Amsterdamu.



9. Twoja następna podróż?

W najbliższym czasie, a dokładnie w długi weekend przy okazji Święta Niepodległości, wybieram się z całą moją wielką rodziną do Zamku Rycerskiego w Sobkowie. Szczerze mówiąc nie wiem, czy można to nazwać podróżą, chociaż właściwie czemu nie. :P Myślę, że kolejny będzie wyjazd na narty (zima/wiosna)– jeżeli wszystko dobrze pójdzie to do Włoch lub do Hiszpanii.

10. 3 rzeczy które są zawsze w twojej walizce

Czy mówimy tu o zwyczajnych, niezbędnikach ubraniowo – kosmetycznych? Jeżeli tak, to: bielizna, kosmetyczka z zawartością i dokumenty. To trochę nudne, więc powiem o rzeczach już nie takich oczywistych dla normalnego człowieka. 

1) Miś o imieniu Milusia. Jest mały, uroczy, dość już sfatygowany i jeździ ze mną gdzieś od połowy podstawówki. Był chyba wszędzie, nigdy go nie zapominam, a gdy tak się stanie, czuję się bardzo niekomfortowo. 

2) Źle czuję się też bez jakiejś książki fabularnej. Po prostu muszę mieć w walizce coś do przeczytania – nawet jeśli miałabym na wyjeździe nie sięgnąć do tego ani raz. Lubię mieć tę świadomość, że w razie czego (czego??) mogę usiąść na kanapie (leżaku? trawie?) i czytać.

3) Notes i coś do pisania. Gdy byłam mała był to blok i mnóstwo kredek i chyba trochę mi to zostało. Czasem najdzie mnie ochota by popisać sobie coś (choćby nowy post na bloga, jakąś listę, wiersz), ewentualnie porysować. No i wtedy notes jest jak znalazł. Piórnik też. :)

PS: Nie liczyłam tu takich oczywistości jak komórka, aparat i ładowarka. Ja ich nie trzymam w walizce tylko w plecaku. Albo w torbie. Ej.

11. Z kim najchętniej podróżujesz?

Z Tomem Odellem w słuchawkach. Gdy śpiewa Another Love, albo Concrete. Oprócz tego to różnie. Zależy gdzie i w jakim celu. Chętnie podróżuję z rodziną i ze znajomymi. Lubię wyjazdy za granicę z rodzicami, rodzinne zjazdy w górach, wypady nad morze z kuzynką i zwiedzanie miast z koleżankami. Istnieją też inne kombinacje i konfiguracje. Ogólnie jestem otwarta na różne opcje. Może kiedyś się odważę i w ogóle wyjadę sama…




Okej. To by było na tyle jeżeli chodzi o mnie. Miło było Was poznać, a Dominice dziękuję za możliwość zaistnienia na jej świetnym blogu! Być może TAGI lepiej wyglądają w filmiku, ale my postanowiłyśmy zaszaleć i zapodać Wam go w formie pisemnej. Ja ze swojej strony zapraszam Was na mojego bloga o nazwie Melancholic Sloth. Możecie na nim zahaczyć o wiele różnorodnych tematów. Przewijają się kultura, podróże, lifestyle, moda, życie w mieście, przemyślenia.. Każdy znajdzie coś dla siebie. Do zobaczenia! :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj